Koszyk: (pusty)
Do darmowej dostawy zostało: 350,00 zł
do kasy suma: 0,00 zł

wyszukiwarka zaawansowana
Kontakt

Adres: os. Złotej Jesieni 2c/19 31-826 Kraków

Telefon: 535 500 041

E-mail: sklep@oak-toys.pl

NIP: PL6621784389

REGON: 382675213

Promocje
Kolejka drewniana: Akcesoria - farma
Kolejka drewniana: Akcesoria - farma
19,00 zł 17,10 zł
szt.
Drewniana zabawka do ciągnięcia na sznureczku: Zebra
Drewniana zabawka do ciągnięcia na sznureczku: Zebra
31,50 zł 19,00 zł
szt.
Drewniana zabawka do ciągnięcia na sznureczku: Słoń
Drewniana zabawka do ciągnięcia na sznureczku: Słoń
31,50 zł 19,00 zł
szt.
Drewniana zabawka do ciągnięcia na sznureczku: Lew
Drewniana zabawka do ciągnięcia na sznureczku: Lew
31,50 zł 19,00 zł
szt.
Zestaw do budowania domino: Farma
Zestaw do budowania domino: Farma
99,00 zł 89,10 zł
szt.
Kolejka drewniana: Pociąg klauna
Kolejka drewniana: Pociąg klauna
29,00 zł 26,10 zł
szt.
Klocki-nakładanka do ciągnięcia: Trix-Mix
Klocki-nakładanka do ciągnięcia: Trix-Mix
170,00 zł 49,00 zł
szt.
Klocki-nakładanka: Miś i przyjaciele
Klocki-nakładanka: Miś i przyjaciele
124,50 zł 112,05 zł
szt.
BRIK: Klocki drewniane kolorowe 50 szt.
BRIK: Klocki drewniane kolorowe 50 szt.
40,00 zł 36,00 zł
szt.
Duża Tęcza kolorowa w duchu Montessori
Duża Tęcza kolorowa w duchu Montessori
110,00 zł 91,00 zł
szt.
Polska gra zręcznościowa - Ale Jajo!
Polska gra zręcznościowa - Ale Jajo!
69,00 zł 62,10 zł
szt.
Produkt dnia
Drewniana zabawka do ciągnięcia na sznureczku: Lew
Drewniana zabawka do ciągnięcia na sznureczku: Lew
31,50 zł 19,00 zł
szt.
Drewniana zabawka do ciągnięcia na sznureczku: Słoń
Drewniana zabawka do ciągnięcia na sznureczku: Słoń
31,50 zł 19,00 zł
szt.
Producenci
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Nowe technologie, ekrany, smartfony a dzieci.
Nowe technologie, ekrany, smartfony a dzieci.

O wpływie ekranów na zdrowie i rozwój dzieci mówi się coraz więcej. Nadal jednak świadomość rodziców o szkodliwości przesiadywania dziecka przed ekranem jest niewielka.

Kilka dni temu miałam przyjemność uczestniczyć w szkoleniu w podkrakowskich Zielonkach o wpływie nowych technologii na dzieci, prowadzonym przez Magdę Sabik, mamę czwórki dzieci, pedagoga i trenera Szkoły dla Rodziców i Wychowawców. Tematyka wpływu ekranów na dzieci nie jest mi obca i spotykałam się z nią kilkukrotnie w różnych książkach i publikacjach, dlatego ucieszyła mnie perspektywa szkolenia z tej tematyki.

Dzieci, wychowanie, technologia i ja.

Spotkanie było bardzo owocne. Jego zwięzła i przystępna forma, wsparta osobistymi doświadczeniami innych rodziców, była niezwykle ubogacająca.

Pierwsza część, bardziej teoretyczna, przedstawiała zalecenia pediatrów i psychologów dotyczące czasu spędzanego przed ekranem w zależności od wieku dziecka. Całość poparta była bibliografią ze źródeł krajowych i zagranicznych.

W części warsztatowej przyglądaliśmy się naszym nawykom związanym z technologiami. Nie od dziś wiadomo, że dziecko najszybciej uczy się przez modelowanie, czyli przez obserwacje. A tymi, których najczęściej podglądają jesteśmy my sami, ich rodzice.

Na zakończenie spotkania, przyjrzeliśmy się najpopularniejszym portalom internetowym, pod kątem ich szkodliwości i potencjalnych zagrożeń. Podsumowaniem spotkania była luźna rozmowa o tym, co wyciągnęliśmy z warsztatów dla siebie oraz, co wywarło na nas największe wrażenie.

Wiedzę mam, co teraz?

To, z czym wyszłam ze spotkania, to przede wszystkim ugruntowanie się w przekonaniu, że dziecko poniżej trzech lat powinno być wychowane z dala od ekranów i technologii.

Bajki przed snem, bajki podczas jedzenia, bajki w poczekalni u lekarza, bajki, gdy dziecko zaczyna się złościć, to niestety pomoc i rozwiązanie problemu tylko na chwilę.

W dłuższej perspektywie może to przynieść więcej kłopotów niż korzyści.

Wartościowe było także usłyszenie, że dziecko nie zostanie „technologiczną kaleką”, jeżeli nie będzie używać mediów, aż do momentu pójścia do szkoły. Były to obawy wielu rodziców, których spotykałam.

Drugą rzeczą, która mnie dotknęła jest uzmysłowienie sobie, jaki wpływ ma technologia na mnie samą oraz na dom, który prowadzę i rodzinę, którą tworzę. Czy zasypiam z telefonem przy uchu? Czy odpisuję na SMS w trakcie jazdy samochodem? Czy rzucam wszystko i biegnę na dźwięk dzwonka telefonu? Czy odkładam go w czasie rodzinnych posiłków?

Warto od wczesnych lat tworzyć w domu zasady, dotyczące korzystania z elektroniki, które będą respektowane przez wszystkich członków rodziny. Przykładem niech będzie zasada niekorzystania z telefonów przy stole, podczas rodzinnych posiłków lub zasada dwóch godziny przerwy od ekranów przed snem.

Jeżeli choć przez chwilę przemknęło Wam przez myśl, tak ja mi, że niektóre sensowne propozycje, mogą być trudne do wyegzekwowania od siebie samej, pomyślcie, jak trudno będzie do nich kiedyś przekonać zbuntowanego nastolatka?

Kolejną kwestia, to moja świadomość (lub jej brak!) odnośnie tego, co moje dziecko robi w internecie? Czy ma ono świadomość problemów, jakie niesie za sobą nieograniczony dostęp do informacji? Czy rozmawiam z dzieckiem na tematy związane z cyberprzemocą? Czy wiem, co moje dziecko publikuje w internecie? Jakie filmy, zdjęcia wrzuca? Czy wie, że zostaną tam na zawsze? Czy wiem kim jest jego ukochany blogger?

Rozmawiajmy z naszymi dziećmi. Zawsze. O wszystkim. Pytajmy, przestrzegajmy, pomagajmy zrozumieć.

Dawkowana technologia nie jest zła! 

Ostatnią rzeczą o której myślałam wracając ze szkolenia to to, że technologia nie jest zła, i warto przedstawiać ją dziecku, jako coś wartościowego.

Nauczmy je życia i obserwacji świata, gdy są małe, bez technologii, by kiedyś przy jej wykorzystaniu mogły poszerzać wiedzę i otwierać się na świat.

Wychowujmy dzieci w świadomości szkodliwości niektórych zachowań w sieci. Tłumaczmy im czym jest hejt, mowa nienawiści czy pogardy, cyberprzestępstwo oraz jak sobie z nimi radzić.

Pamiętajmy, że dopóki dzieci są małe, to my, jako rodzice, jesteśmy odpowiedzialni za ich wychowanie, w tym za dozowanie ilości czasu spędzanego przed ekranami. To na nas spoczywa odpowiedzialność za potencjalne uzależnienie dziecka od ekranu we wczesnym dzieciństwie, problemy związane z zaburzeniami odżywiania (powszechne karmienie dzieci podczas oglądania bajek, by zjadło łyżeczkę więcej) czy problemy z bezsennością i koncentracją.

Im dziecko będzie starsze, tym więcej problemów może się pojawiać. Badania prowadzone przez fundację Archezja pokazują, ze blisko ¼ dzieci i młodzieży znajduje się w grupie zagrożonej uzależnieniem od nowoczesnych technologii!

Czy moje dziecko jest uzależnione?

Być może jesteśmy w miejscu, gdzie zachowanie naszego dziecka zaczyna nas niepokoić i obawiamy się, że może być ono uzależnione od komputera czy smartfona. Pamiętajmy, że nie jesteśmy sami. Każdego roku przybywa psychologów i specjalistów, którzy pomagają dzieciom i młodzieży uzależnionym od ekranów. Nie bójmy się prosić o pomoc. Uzależnienia od ekranów to nadal temat stosunkowo „młody”.

Rozejrzyjmy się po swojej okolicy. Powstaje coraz więcej inicjatyw starających się odciągać dzieci od telefonów i komputerów. Warto tu wspomnieć chociażby o Cyberdetoxie w Ojcowie organizowanym przez wyżej wspomnianą fundację Archezja.

Dokształcajmy się czytając książki lub wybierając się na szkolenia, jak te organizowane przez Magdę Sabik. Osobiście jestem jej bardzo wdzięczna za trud, jaki włożyła w przygotowanie tego spotkania oraz za wiedzę przekazaną w profesjonalny i rzeczowy sposób w miłej, przyjacielskiej atmosferze.

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl